sobota, 28 stycznia 2012

Nie chcemy komuny!



  




Nie chcemy komuny, nie chcemy i już!
Nie chcemy ni sierpa, ni młota,

Za Katyń, za Grodno, za Wilno i Lwów
Zapłaci czerwona hołota.

Za mordy, za gwałty, cierpienia i łzy,
Za lata w niewoli spędzone,

Za fałsze, oszczerstwa i cyniczne gry,
Nadzieje bestialsko zniszczone.

Od Jałty ten koszmar sowiecki już trwa
I z każdym wciąż rokiem narasta,

Nie lękaj się walki, w szeregu dziś stań,
Przed tobą czerwona hałastra.

Nie chcemy komuny, podnieśmy więc dłoń,
Nasz protest do Kremla już dotarł,

Uchwyćmy w swe ręce parszywy nasz los,
Niech zadrży czerwona hołota.

Choć w celach ponurych, nadzieja w nas tkwi,
Wolności uchylą się wrota,

Nadejdą dla wrony ostatnie już dni,
Zamilknie czerwona hołota.

Czas błędów, wypaczeń już znudził się nam,
Wymierzmy sztywnemu więc kopa,

Czas, Polsko, wystawić rachunek twych ran,
Niech płaci czerwona hołota.

Nie chcemy komuny, nie chcemy i już!
Nie chcemy ni sierpa, ni młota,

Za Katyń, za Grodno, za Wilno i Lwów
Zapłaci czerwona hołota. 

CIA, MI6 i BND a Stepan Bandera


Od redakcji: (źródło marucha.wordpress.com)

CIA, MI6 i BND a Stepan Bandera


Amerykańscy autorzy, Richard Breitman and Norman J.W. Goda, opublikowali książkę pt. „Cień Hitlera. Nazistowscy zbrodniarze wojenni, wywiad amerykański i Zimna Wojna”. Jak piszą we wstępie: „Świeżo ujawnione dokumenty Armii Amerykańskiej i CIA zawierają wiele tysięcy stron informacji o ich nazistowskich współpracownikach podczas i po drugiej wojnie światowej. Są szczególnie bogate w materiały dotyczące związków Sprzymierzonych z ukraińskimi organizacjami nacjonalistycznymi po 1945”.
Dokumenty te potwierdzają to, co było wiadome od dawna – ukraińscy zbrodniarze spod znaku OUN-UPA zostali po wojnie przejęci przez zachodnie wywiady i dzięki temu uniknęli sprawiedliwości. Co więcej, z czasem stali się szanowanymi „demokratami”. W omawianej książce ujawniono skalę i zakres tej współpracy, która jest haniebnym przykładem tzw. podwójnych standardów stosowanych przez Zachód. Książka ta jest także dowodem, że tzw. propaganda komunistyczna w PRL w stosunku do UPA, którą jakże ochoczo piętnują obecni w Polsce postupowcy i ich sojusznicy, wcale nie była propagandą.
Poniżej prezentujemy pierwszy fragment książki (rozdział V) poświęcony związkom Stepana Bandery (1909-1959) z zachodnimi wywiadami, w tym z wywiadem zachodnioniemieckim. Uwaga – zachowaliśmy numerację przypisów, pomijając fragmenty rozdziału poświęcone historii OUN-UPA.

CIC (amerykański kontrwywiad wojskowy) jako pierwszy zainteresował się Stepanem Banderą we wrześniu 1945. CIC przesłuchiwał członków oddziałów UPA, które docierały do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech, odnośnie wojskowej sytuacji na zachodniej Ukrainie, struktury jednostek UPA, ich kontaktów w amerykańskiej strefie i ich związków z samym Banderą [32].
W 1947 roku napływ bojowców wzrósł z powodu Operacji Wisła, przeprowadzonej przez polską armię celem zniszczenia UPA w południowo-wschodniej Polsce, skutkiem czego więcej informacji stało się dostępnych. Partyzanci mówili, że większość bojowców UPA to „zwykli” banderowcy, ale byli wśród nich także członkowie słowackiej Gwardii Hlinki, ukraińscy SS-mani z 14. Dywizji Grenadierów Waffen SS (Galzien) i „zbiegli SS-mani niemieccy”. Większość upowców uznawała Banderę jak swojego przywódcę. [33] Uchodźcy upowscy uważali, że nie kończą walki przechodząc do Niemiec, ale raczej przegrupowują się do kolejnej, nadchodzącej. Jedno ze źródeł wspomina, że we wrześniu 1947 banderowcy rekrutowali wielu członków w obozach bezpaństwowców – ich głównym werbunkowym był Anton Eichner, były oficer SS. [34] Inne źródło mówi, że „UPA przewiduje koniec komunizmu w niedalekiej przyszłości… przyjdzie wojna… oni spodziewają się… walczyć albo jako frontowa grupa uderzeniowa albo, wykorzystując dotychczasowe doświadczenia, jako partyzanci za rosyjskimi liniami….” [35].
Do sierpnia 1947 banderowcy byli reprezentowani w każdym obozie ukraińskich bezpaństwowców, tak w amerykańskiej, jak również w brytyjskiej i francuskiej, strefach okupacyjnych. Zorganizowali wyrafinowany system kurierski sięgający samej Ukrainy. CIC określał wówczas Banderę jako „wyjątkowo niebezpiecznego”. Był „stale w drodze, często w przebraniu”, otoczony ochroniarzami gotowymi „by pozbyć się każdego, kto mógłby okazać się niebezpieczny dla [Bandery] albo jego partii”. Bojowcy UPA mówili, że Bandera „wygląda na duchowego przywódcę i narodowego bohatera wszystkich Ukraińców….” [36].
Banderowcy przedstawiali samych siebie jako prowadzących „bohaterski ukraiński opór przeciw nazistom i komunistom”, co było ich zdaniem przedstawiane w fałszywym świetle i złośliwie przez „moskiewską propagandę”. Bandera – nie było im nigdy dość, aby to powtarzać – był aresztowany przez nazistów i przetrzymywany w Sachsenhausen. Teraz on i jego ruch walczą „nie tylko o Ukrainę, ale i o całą Europę” [37]. Odnośnie działalności banderowców przed i podczas wojny pracownicy wywiadu amerykańskiego zdawali się rozumieć niewiele poza zamieszaniem Bandery w morderstwo [Bronisława] Pierackiego. W ogóle nie zdawali sobie sprawy z roli banderowców w czystkach etnicznych dokonanych podczas wojny.
Agenci CIC używali informatorów z UPA do wykrycia radzieckich szpiegów działających w obozach ukraińskich bezpaństwowców, którzy dotarli do Niemiec z oddziałami UPA. Sowieci penetrowali oddziały UPA, które utorowały sobie drogę na zachód [38]. Jurij Łopatynskij w październiku 1947 udał się do ukraińskiego obozu w Deggendorf, by znaleźć sowieckich agentów [39]. Członkowie UPA mogli również prowadzić działania wywiadowcze przeciwko Sowietom, gdyż – jak twierdzili oficerowie UPA – mieli doświadczenie w pracy wywiadowczej przeciw NKWD i polskiemu wywiadowi [40]. Notatka służbowa CIC mówi „nie sądzicie, że to cholernie dobra okazja do tego, żeby zwerbować paru wysokiej klasy informatorów?” [41].
W listopadzie 1947 radzieckie władze wojskowe w Berlinie nalegały, aby członkowie UPA przebywający w amerykańskiej strefie byli im przekazani. „Prawie wszyscy – powiedział ppłk Igor Bancyrew (Szef Sowieckiej Misji Repatriacyjnej) – to radzieccy obywatele, którzy uczestniczyli w wojnie … przeciw sprzymierzonym narodom u boku niemieckiej armii faszystowskiej” [42]. Oficerowie CIC zalecali, aby przeciwstawić się temu żądaniu. Ekstradycja stronników UPA, powiedział jeden z nich, mogłaby „zniszczyć zaufanie, które od lat pokładają w USA wszystkie siły antybolszewickie” [43].
Sowieci ustalili, że Bandera przebywa w amerykańskiej strefie i zażądali jego aresztowania. Tajny radziecki zespół wkroczył nawet do amerykańskiej strefy czerwcu 1946, by porwać Banderę [44]. The Strategic Services Unit (SSU), powojenny następca OSS, a poprzednik CIA, nie wiedział o radzieckim komando. Niemniej jednak obawiano się „poważnych skutków dla radziecko-amerykańskich stosunków, które mogłyby nastąpić przy dalszym, otwartym tolerowaniu przez Amerykanów nieskrępowanej antyradzieckiej działalności Bandery na niemieckiej ziemi” [45]. Ponieważ sam Bandera nie był godny zaufania, z radością by się go pozbyli.
Pomimo „szeroko zakrojonych poszukiwań” w połowie 1947, obejmujących regularne cotygodniowe raporty, agenci CIC nie potrafili zlokalizować Bandery [46]. Istniało niewiele jego fotografii. Jeden z agentów CIC skarżył się, że agenci Bandery w Niemczech „byli poinstruowani żeby rozsiewać fałszywe wiadomości dotyczące rysopisu Bandery” [47]. Jego agenci wprowadzili również w błąd CIC co do jego miejsca pobytu. „Świadomi naszego pragnienia, aby zlokalizować Banderę”, mówi jeden z raportów, „umyślnie próbują ‘rzucić nas w złym kierunku’ podrzucając nam fałszywe tropy” [48]. CIC zawiesił poszukiwania. Zsolt Aradi, dziennikarz pochodzenia węgierskiego, dobrze ustosunkowany w Watykanie i główny kontakt SSU tamże, ostrzegł, że przekazanie Bandery Sowietom mogłoby zniszczyć dobre układy z UHWR, którego kierownictwo znajdowało się wówczas w rękach banderowców oraz z ukraińskimi duchownymi w Watykanie, jak Buczko, którzy sprzyjali Banderze [49].
CIA nigdy nie rozważała wchodzenia w układ z Banderą w zamian za robotę wywiadowczą na Ukrainie. „Z natury” – mówi raport CIA – „[Bandera] jest człowiekiem politycznie bezkompromisowym, o wielkiej osobistej ambicji, który od kwietnia 1948 sprzeciwia się wszystkim organizacjom politycznym na emigracji, które opowiadają się za reprezentatywną formą ustroju Ukrainy w opozycji do idei monopartii reżimu OUN/Bandery”. Gorzej, jego agenci w Niemczech byli nieuczciwi i niepewni [50]. Przesłuchania kurierów z zachodniej Ukrainy w 1948 roku dowodziły, że „myślenie kategoriami Stepana Bandery i jego emigracyjnych zwolenników, stało się rażąco nieaktualne na Ukrainie”. Bandera był także skazanym zamachowcem. Do CIA dotarły też informacje o bratobójczych walkach prowadzonych przez Banderę z innymi ukraińskimi grupami podczas wojny i na emigracji. W 1951 Bandera zajął werbalnie stanowisko antyamerykańskie odkąd Stany Zjednoczone przestały popierać ideę niezależnej Ukrainy” [51]. CIA miała w 1951 swojego agenta wewnątrz grupy Bandery, głównie po to, aby mieć na niego oko [52].
W przeciwieństwie do CIA, brytyjski wywiad (MI6) zainteresował się jednak Banderą. MI6 najpierw skontaktował się z Banderą w kwietniu 1948 za pośrednictwem Gerharda von Mende. Ten etniczny Niemiec z Rygi służył podczas wojny w Ostministerium Alfreda Rosenberga, jako szef sekcji Kaukazu i sekcji Turkiestanu, rekrutując radzieckich muzułmanów z centralnej Azji do walki przeciw ZSRR. W tym charakterze był osobiście informowany o działaniach i możliwościach UPA [53]. Pierwsze kontakty Brytyjczyków z Banderą nie przyniosły żadnych rezultatów, ponieważ – czego CIA nauczyła się później – polityczne, finansowe i techniczne wymagania [Ukraińców] były większe od tego, co Brytyjczycy skłonni byli zaakceptować. Jednak od 1949 MI6 zaczął pomagać Banderze wysyłając jego agentów na zachodnią Ukrainę drogą zrzutów lotniczych. W 1950 roku MI6 rozpoczął szkolenie tych agentów spodziewając się, że będą oni wypełniać zadania wywiadowcze na zachodniej Ukrainie [54].
CIA i urzędnicy Departamentu Stanu kategorycznie sprzeciwili się użyciu Bandery. Od 1950 CIA pracowała z grupą Hrynioch-Łebeda i zaczęła wysyłać własnych agentów na zachodnią Ukrainę, by nawiązać kontakt z UHWR. Bandera nie miał już wówczas poparcia UHWR ani nawet poparcia ze strony przywódców OUN na Ukrainie. Agenci Bandery działali umyślnie przeciwko ukraińskim agentom używanym przez CIA. W kwietniu 1951 urzędnicy CIA spróbowali przekonać MI6, by zaprzestał udzielać wsparcia dla Bandery. MI6 odmówił. Obawiano się, że Bandera mógłby wysyłać agentów bez brytyjskiego poparcia, dlatego MI6 „usiłował intensywnie znaleźć sposób na przejęcie kontroli nad drogami przesyłowymi Bandery” [55]. Brytyjczycy uważali też, że CIA nie doceniła znaczenia Bandery. „Nazwisko Bandery” – twierdzili – „wciąż jeszcze wiele znaczy na Ukrainie a … UPA wyczekuje przede wszystkim jego osoby” [56].
Ponadto MI6 argumentował, że grupa Bandery jest „najsilniejszą ukraińską organizacją za granicą i jako taka jest predestynowana do tego, by wyszkolić kadry partyjne, [i] zbudować moralnie i politycznie zdrową organizację….” [57]. Brytyjscy urzędnicy rozważali „możliwość i potrzebę zaangażowania w tajnych operacjach w Związku Radzieckim innych niż te o czysto wywiadowczym charakterze” [58]. Ale CIA i urzędnicy Departamentu Stanu byli „bardzo mocno przeciwni” pomysłowi Londynu użycia Bandery na Ukrainie. Bandera, twierdzili Amerykanie, „stracił kontakt z uczuciami ogółu panującymi na Ukrainie, szczególnie na dawnych polskich terytoriach, gdzie… radziecki rząd odniósł nadzwyczajny sukces w dziele przekształcenia umysłowości młodego pokolenia” [59]. Dla CIA najlepszym rozwiązaniem dla wywiadu na Ukrainie była „polityczna neutralizacja Bandery” [60]. Brytyjczycy argumentowali, że takie działanie „doprowadziłoby do wyschnięcia źródła rekrutów” i „przerwałoby brytyjskie operacje.” [61]. MI6 zlekceważyło oświadczenie CIA konstatując, że „Bandera… jest politycznie nie do przyjęcia dla amerykańskiego rządu”.
Brytyjskie działania wykorzystujące Banderę rozszerzyły się. MI6 na początku 1954 zauważyło, że, „operacyjny aspekt tej [brytyjskiej] współpracy [z Banderą] rozwijał się zadowalająco. Stopniowo coraz bardziej kompletną kontrolę uzyskano nad operacjami infiltracyjnymi i chociaż korzyści wywiadu były nieduże, uznano, że warto te działania kontynuować….” [62]. Bandera był, zdaniem jego zwierzchników, „profesjonalnym pracownikiem podziemia z terrorystyczną przeszłością i z bezwzględnymi wyobrażeniami o zasadach toczącej się gry…. typ bandycki, jeśli wolisz, z płomiennym patriotyzmem, który nadaje etyczne tło i usprawiedliwienie dla swego bandytyzmu. Ani lepszy, ani gorszy od innych jego rodzaju…” [63].
UHWR odrzucił autorytarne podejście Bandery i zażądał jedności na emigracji. W meldunkach dostarczonych z Ukrainy przez agentów CIA UHWR nalegał latem 1953, żeby Łebed reprezentował „cały ukraiński ruch wyzwoleńczy w ojczyźnie” [64]. Amerykańscy i brytyjscy oficjele próbowali pogodzić Banderę z ideą przywództwa Łebeda, ale Bandera i Stećko odmówili. W lutym 1954 Londyn miał dość. „Wyglądało na to” – relacjonowali zwierzchnicy Bandery – „że nie ma alternatywy dla zerwania z Banderą, po to, by ochronić zdrowe elementy pozostałe w ZCh/OUN i móc kontynuować ich wykorzystywanie operacyjne. Rozdźwięk między nami był ostateczny”. MI6 zaniechał szkolenia agentów wciąż wiernych Banderze [65]. W lipcu MI6 poinformował Łebeda, że „nie wznowi kontaktów z Banderą bez względu na okoliczności”. MI6 utrzymywał cztery radiowe łącza z Ukrainą, obsługiwane teraz przez zrekonstruowany ZCh/OUN i dzielił informacje wywiadowcze otrzymane tą drogą z Łebedem i CIA [66]. Stopień, w jakim łącza MI6 były narażone na szwank ze względu na niepewność linii Bandery nie został dostatecznie wyświetlony [67].
Bandera pozostał w Monachium. Miał dwóch wyszkolonych przez Brytyjczyków radiooperatorów i nadal sam rekrutował agentów. Opublikował gazetę, która epatowała antyamerykańską retoryką i użył lojalnych wobec siebie zbirów, by zaatakować inne ukraińskie gazety emigracyjne i by sterroryzować przeciwników politycznych. Podjął próbę przeniknięcia do amerykańskiego wojska i wywiadu w Europie, by zastraszyć Ukraińców pracujących dla Stanów Zjednoczonych. Nadal wysyłał agentów na Ukrainę, finansując ich fałszywymi dolarami. W 1957 CIA i MI6 stwierdziły, że wszyscy byli agenci Bandery na Ukrainie znaleźli się pod kontrolą radziecką [68]. Pojawiło się pytanie – co robić? Amerykańscy i brytyjscy urzędnicy wywiadu lamentowali, że „wbrew naszemu jednomyślnemu pragnieniu ‘by uspokoić’ Banderę, środki ostrożności muszą zostać przedsięwzięte, żeby Sowietom nie udało się porwać albo zabić go …bez względu na okoliczności nie wolno dopuścić, aby Bandera stał się męczennikiem” [69].
Tymczasem Bandera szukał nowych sponsorów. Przez krótki czas, na początku 1956, sponsorował go włoski wywiad wojskowy (SIFAR), zapewne nie rozumiejąc, że jego linie kontaktowe były spalone [70]. BND, zachodnioniemiecki wywiad pod kierownictwem byłego gen. Wehrmachtu Reinharda Gehlena, nawiązał nowy kontakt z Banderą. To był naturalny związek. Podczas wojny starsi oficerowie Gehlena dowodzili, że ZSRR mógł zostać pokonany, gdyby tylko Niemcy właściwie zabiegały o względy jego różnych narodowości. Bandera wciąż posiadał ścieżki kontaktowe z Ukrainą i w marcu 1956 zaoferował je BND w zamian za pieniądze i broń [71]. CIA ostrzegła Niemców zachodnich, że jest „przeciwko jakiejkolwiek operacyjnej współpracy z Banderą” zauważając – „jesteśmy przekonani, że wszystkie domniemane aktywa Bandery w CSRS, Polsce i na Ukrainie nie istnieją albo są nieefektywne. Zauważamy również gwałtowność i gruntowność sowieckich zestawień [z] jego dawnych operacji wskazujących na słaby poziom bezpieczeństwa w OUN/B” [72].
Bawarski rząd i policja krajowa w Monachium chciały przeprowadzić akcję przeciwko organizacji Bandery za szereg przestępstw – od fałszowania do porywania. Jednak Von Mende, teraz zachodnioniemiecki urzędnik rządowy, chronił go. Bandera przekazywał Von Mende polityczne raporty, które ten z kolei przekazywał do zachodnioniemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Von Mende, który wcześniej w rutynowy sposób interweniował w bawarskim rządzie w sprawie prawa zamieszkania dla Bandery i tym podobnych kwestiach, tym razem interweniował u bawarskich władz w sprawie „fałszywych paszportów i innej dokumentacji” [73]. Dokładne rezultaty pomocy okazywanej przez Von Mendego nie są znane, wystarczy stwierdzić, że władze zostawiły Banderę w spokoju.
W kwietniu 1959 Bandera znowu zwrócił się do zachodnioniemieckiego wywiadu z prośbą o wsparcie i tym razem Gehlen był zainteresowany. CIA zauważyła, że „to [jest] oczywiste, że Bandera szuka poparcia dla nielegalnych operacji na Ukrainie”. Niemcy zachodni zgodzili się wesprzeć przynajmniej jedną taką misję podnosząc fakt, że „Bandera i jego grupa nie są już podrzynaczami gardeł jakimi byli niegdyś” i ponieważ Bandera „dostarczył dowód na funkcjonujący kontakt wewnętrzny”. Grupa wyszkolona i sfinansowana przez BND przekroczyła granicę Czechosłowacji w lipcu 1959, a BND obiecała Banderze pomoc w przyszłych operacjach tego typu, jeśli obecna operacja odniesie choć umiarkowany sukces” [74].
Osobistym kontaktem Bandery w zachodnioniemieckim wywiadzie był Heinz Danko Herre, dawny zastępca Gehlena w Fremde Heere Ost, który pod koniec wojny pracował z armią gen. Andrieja Własowa złożoną z rosyjskich emigrantów i byłych jeńców wojennych, a obecnie był najbliższym doradcą Gehlena [75]. Pracownicy CIA w Monachium powtórzyli swoje zwykłe ostrzeżenia. Herre nie dał się odwieść od pomysłu. „Bandera – mówił Herre – jest znany nam od około 20 lat [!]…. w Niemczech i poza nimi ma ponad pół miliona zwolenników”. Herre raportował komórce CIA w Monachium, że jest świadomy wcześniejszej reputacji Bandery, [ale] ma też świadomość, że nie zdarzyło się nic podczas współpracy BND [z Banderą], co wskazywałoby na to, że Bandera wciąż stosuje swoją brutalną taktykę…. [Herre] czuje także, że co do zasady Bandera ma więcej do zaoferowania operacyjnie niż większość, jeśli nie wszystkie rosyjskie (sic!) grupy emigracyjne na Zachodzie [76].
Herre przyznał, że użycie Bandery przez zachodnioniemiecki wywiad było „ściśle utrzymywanym” sekretem nawet wewnątrz BND i że związek ten nie był do końca ujawniony Bonn z powodów politycznych” [77]. We wrześniu Herre raportował, że BND dostawał „dobre raporty [wywiadu zagranicznego] o radzieckiej Ukrainie” jako rezultat tych operacji [78]. Zaoferował, że będzie szczegółowo informował CIA o działaniach Bandery w zamian za przysługę. Bandera próbował od 1955 uzyskać amerykańską wizę, by spotkać się ze swoimi ukraińskimi zwolennikami w Stanach Zjednoczonych, a także, by spotkać się z kimś z Departamentu Stanu i CIA. Herre pomyślał, że wiza otrzymana z zachodnioniemiecką pomocą polepszy jego własne kontakty z Banderą. Urzędnicy CIA w Monachium faktycznie rekomendowali przyznanie wizy Banderze w październiku 1959 [79].
Ale 15 października 1959, tylko 10 dni po tym, jak monachijska komórka CIA poparła prośbę o wizę, zabójca z KGB, Bogdan Staszinskij zamordował Banderę specjalną bronią, którą rozpylił cyjanek na twarzy ofiary. Sowieci, którzy penetrowali organizację Bandery i BND od lat, najwyraźniej zdecydowali, że nie mogą tolerować kolejnego sojuszu oficerów niemieckiego wywiadu z ukraińskimi fanatykami. Staszinskij otrzymał za wykonanie zadania Order Czerwonego Sztandaru [80].
Amerykański Konsul Generalny w Monachium Edward Page zauważył, że „morderstwa to nic nowego w ukraińskim ruchu nacjonalistycznym”. Chociaż śmierć Bandery miała demoralizujące znaczenie w tym sensie, że zamachu dokonano pod nosem ochroniarzy Bandery, Page zauważył, że „wiele ważnych figur emigracji nie opłakiwało jego śmierci”, zwłaszcza dotyczyło to tych, którzy skłaniali się ku instytucjom demokratycznym i na własnej skórze odczuli banderowską, brutalną taktykę silnej ręki [81]. Frakcja Bandery nadal istniała, ale była całkowicie spenetrowana przez KGB, nawet na najwyższych szczeblach [82]. Nie zważając na to, Herre utrzymywał kontakt z jej przedstawicielami w Niemczech Zachodnich aż do 1961 [83].

Dziwi mnie dlaczego nie mówi się o tej kurwie Tylko Stalin i Hitler a Bandera to co?? święty ?? 
Kolejny psychicznie chory człowiek nawet nie człowiek to bydlak ukraińskim führerem, kat polaków na kresach wschodnich! Jego bandy zwyrodnialców mordowali wszystkich dzieci kobiety starców każdego kto był polakiem ! to był holocaust i o tym się nie mówi tylko milczy, mało tego stadion narodowy na Ukrainie jest nazwany jego imieniem ! to jakaś kurwa kpina! Poczytajcie uważnie!





Stepan Bandera urodzony 01.01.1909r. w Polsce we wsi Uhrynów Stary, powiat kałuski, woj. Stanisławowskie, zginął zamordowany przez NKWD, 15 października 1959r. w Monachium RFN.
Przywódca nazistowskich ukraińskich nacjonalistów w Polsce OUN-UPA agentury hitlerowskiej w Polsce finansowanej przez wywiad niemiecki a także moskiewski Komintern. Agent niemiecki w Polsce o pseudonimie "Siryj" a także "Małyj, Baba, Orski" odpowiedzialny za ludobójstwo Polaków a także Żydów, Ukraińców i Rosjan na terenie II RP (Wołyń, Podole, Małopolska Wschodnia oraz Lwów), zwany "ukraińskim führerem".
Urodził się w rodzinie proboszcza grekokatolickiego, nacjonalisty, kapelana UHA (Ukraińskiej Halickiej Armii), później kapelana w Czerwonej Ukraińskiej Armii Halickiej.
01.09.1919r. rozpoczął naukę w gimnazjum ukraińskim w Stryju jego idolem był wówczas D.Doncow i jego dzieło "Nacjonalizm" tam zapoznał się z nielegalnym bractwem "Czarnego Tryzuba" (przybudówka faszystowskiego OUN).
W 1928r. Bandera zostaje studentem Politechniki Lwowskiej, kształci się za pieniądze polskich podatników, korzysta z wielu swobód z jakich korzystali Ukraińcy w II RP. Nie kończy jej (nie broni dyplomu), gdyż działa nielegalnie przeciwko Państwu Polskiemu sabotaż, szpiegostwo, tworzenie list polskiej inteligencji, żydów na podstawie, których następowały później aresztowania i deportacje przez Gestapo i NKWD, napady, rabunki-napad na pocztę w Gródku Jagiellońskim. (uczestniczyli w nim m.in. Roman Szuchewicz i Mykola Łebed).
Działał również w nielegalnym UWO (Ukraińskiej Organizacji Wojskowej) odpowiedzialnej, między innymi za:
  • nieudany zamach na Naczelnika Państwa Polskiego-Józefa Piłsudskiego (25.11.1921r.), który przybył do Lwowa aby "miasto-bohater" udekorować orderem Krzyża "Virtuti Militari"
  • zamordowanie w Kamionce Strumiłowskiej (15.10.1922r) ukraińskiego poety i działacza społecznego Teodora Twerdochliba
  • nieudany zamach (1924r) we Lwowie na Prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego
  • zamordowanie społecznika Tadeusza Hołówkę(sympatyka ukrainców)
W 1928r. Bandera wstępuje do OUN (Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów) by w 1933r. stanąć na czele OUN, wówczas to jego idolem zostaje Adolf Hitler, kanclerz III Rzeszy Niemieckiej i zaczyna go wiernie naśladować. Jako szef Krajowego Prowidu OUN wydaje rozkaz zamordowania - Kuratora Lwowskiego Okręgu Szkolnego-Stanisława Sobińskiego oraz dyrektora żeńskiego ukraińskiego seminarium nauczycielskiego w Przemyślu - Sofrona Matwijasa a 22.10.1933 bojówkarz OUN Mykoła Łemyck dokonał zamachu na Konsula sowieckiego we Lwowie.
W 1934r. Bandera wydaje kolejne zbrodnicze rozkazy zamordowania:
  • kowala Biteckiego za krytykę ukraińskiego faszyzmu
  • kuratora szkolnego Gadomskiego
  • pisarza Antona Kruszelnickiego za krytykę Doncowa
  • wojewody wołyńskiego Józefskiego
Do 1935r. zlecił 18 morderstw i 13 zamachów, 15.06.1934r. z rozkazu Bandery bojówkarz OUN- H. Modoj zastrzelił ministra spraw wewnętrznych RP- Bronisława Pierackiego, oraz dokonano zamachu bombowego na drukarnię Jaćkowa we Lwowie.
25.07.1934 r. z rozkazu Bandery, OUN morduje Iwana Babija dyrektora gimnazjum ukraińskiego we Lwowie, osobę zaufaną metropolity Lwowskiego Szeptyckiego, który potępił ten mord oraz zbrodniarzy z OUN.
W 1935r. Bandera zafascynowany Hitlerem i jego akcją "długich noży", organizuje w podobny sposób czystki w swoich szeregach, zleca morderstwa swoich ludzi za tzw. "krytykę i odchylenia partyjne". Wyrok wykonano na studencie Marijce Kowaluk oraz gimnazjaliście Mychojła Kopaczu a nieco później na studencie prawa Władymyru Melnyku.
W latach 1936-37, OUN pod wodzą Bandery podjęła szeroko zakrojoną współpracę z niemieckim wywiadem przeciwko Polsce.
W 1936r. Bandera wraz ze swoimi kompanami zostaje skazany w Polsce na karę śmierci zamienioną na dożywocie ze względu na wchodzącą amnestię w Polsce ( co jak czas pokaże było tragicznym błędem polskiego państwa demokratycznego jakim była II RP).
W 1938r. po śmierci Jewhena Konowalca , jego następcą zostaje Andrej Melnyk jako szef zarządu zagranicznego OUN, opowiadający się za ścisłą współpracą z Niemcami, główny konkurent Bandery.
We wrześniu 1939r. Bandera, Łebed, Szuchewicz wychodzą z więzień i rozpoczynają swoją dalszą zbrodniczą działalność. W 1940r. dochodzi do rozłamu na OUN Melnika i OUN-Bandery, szefem OUN-B w Generalnym Gubernatorstwie zostaje zaufany Bandery - Roman Szuchewycz. Doszło wówczas do wzajemnych walk pomiędzy obu frakcjami ale banderowska Służba Bezpeky [SB] którą kierował Mykoła Łebed w skrytobójczy sposób wymordowała część konkurentów Bandery - kolejna banderowska ("noc długich noży").
W kwietniu 1941 roku powstaje batalion "Nachtigall" ze strony niemieckiej dowodził nim por.Herzner i por.Oberländer a podlegał im ze strony ukraińskiej komandyr Roman Szuchewicz "Tur". W dniach 1-7 lipca 1941 roku we Lwowie - Nachtigall wspólnie z ukraińską policją i SB-OUN zamordowali ponad 3000 Polaków i Żydów, a w nocy z 3 na 4 lipca Nachtigall wspólnie z gestapo dokonał mordu polskich profesorów lwowskich rozmiar zbrodni zaskoczył nawet niemieckiego admirała Canarisa (szefa Abwhry) który nakazał wycofać 7 lipca ten batalion ze Lwowa. Wszystkie te mordy działy się za pełną aprobatą Bandery.
W dniu 30.06.1941 roku we Lwowie, Bandera ogłosił powstanie fikcyjnego, marionetkowego rządu z Jaroslawem Stećko jako premierem, który ogłosił na początek: "Politykę będziemy robić bez sentymentów, wyniszczymy bez wyjątku tych którzy staną na naszej drodze. Kierownikami wszystkich gałęzi życia będą Ukraińcy i tylko Ukraińcy a nie wrogowie - Polacy, Żydzi... Nasza władza będzie dyktaturą OUN, polityczną i wojskową, dyktaturą dla wrogów straszną i nieubłaganą". Ten marionetkowy rząd przetrwał 12 dni (w tym czasie istniał legalny ukraiński rząd na emigracji) i nie uznało go żadne z państw świata. Pomimo wystosowanego przez ten "rząd" Pozdrowień dla Twórcy i Wodza Wielkich Niemiec - Adolfa Hitlera, Hitler nie uznał go i kazał Himmlerowi zająć się tą bandą fanatyków (tak określał rząd banderowski).
Bandera podejrzewając że za tymi decyzjami stoją ounowcy Melnika, wysyłał bojówkę SB z terrorystą Kozijem na czele który w Żytomierzu [30.08.1941] morduje jego konkurentów z OUN-M - Senyka Hrywińskiego i Ściborskiego.
15.09 1941 r Bandera zostaje aresztowany i przewieziony do obozu w Sachsenhausen, osadzony w wydzielonej części obozu dla uprzywilejowanych, w dobrych warunkach, prowadzi tajne rozmowy o dalszej współpracy z Niemcami oraz rozpracowuje współwięźniów m.in.generała Roweckiego "Grota" komendanta AK i innych polityków z całej Europy (przebywała tam też profesura z UJ, AGH i KUL oraz ludzie z polskiego wywiadu). Podczas odsiadki w obozie Bandera doprowadził do porozumienia między OUN-UPA a Abwehrą a na zakończenie odsiadki spotkał się z Himmlerem który stwierdził "Odpadła potrzeba waszego wymuszonego sytuacją przebywania w fikcyjnym areszcie". W grudniu 1944 roku Bandera i jego kompani zostali zwolnieni z obozu zagłady w Sachsenchausen w związku z tworzeniem przez Niemców Ukraińskiej Armii Narodowej. Bandera otrzymał mieszkanie służbowe i zabrał się do energicznej współpracy z hitlerowcami.
Po 1945 roku, po zakończeniu II wojny światowej i upadku III Rzeszy Niemieckiej, Bandera został konfidentem służ specjalnych Wlk.Brytanii i RFN, przebywał koło Insbrucku w miejscowości Seeder w wygodnym mieszkaniu pod czujną opieką swojej ochrony i wywiadu brytyjskiego, co uchroniło go od stryczka. Chcąc uniknąć deportacji i kary śmierci za dokonane ludobójstwo Bandera wyrzekł się swojego ukraińskiego pochodzenia i twierdził że jest Polakiem na wygnaniu, zmienił nawet dowód tożsamości ze Stepan Bandera na Stefan Popiel. Zamieszany był też w wiele afer między innymi w "aferę dolarową" czy przerzut kosztowności zrabowanych pomordowanym Polakom i Żydom na terenie II RP, za "żelazną kurtynę". Mimo posiadanego obywatelstwa polskiego i zmienionego nazwiska wytropił go wywiad sowiecki i zlikwidował 15 października 1959 roku w RFN, gdzie ten się ukrywał. W historii Polski zapisał się jako Kat nr 3 Narodu Polskiego.

Bandera – OUN-UPA - prawda i mity

W latach 1932-1933 propaganda OUN i Bandera wyciszyli sprawę ,,wielkiego głodu” w Sowieckiej Ukrainie dlatego aby nie można było porównać polskiej tzw,,okupacji” z tą sowiecką, ze względu na fakt, że OUN korzystał ze wsparcia moralnego i finansowego władz sowieckich przeciwko II RP.
OUN nie posługiwała się barwami niebiesko-żółtymi ale barwami wziętymi od satanistów (czerwona to życie, czarna to śmierć) dotyczy to też godła sataniści używają trójkąta z wpisanym weń krzyżem odwróconym do góry nogami. OUN ten trójkąt z tym samym krzyżem tylko odwróciła jego ramion umieszczając tryzub, a po jego bokach literki OUN.
OUN nie krył swojego nazistowskiego charakteru, z hitleryzmem łączyła go nienawiść do polonizmu i demokratyzmu.1 maja 1933r. "Nasz Kłycz" pisał: "nie ma potrzeby tak dokładnie maskować, że nas Ukraińców, nadzwyczaj interesuje ruch hitlerowski, że się na nim opieramy..."
W marcu 1933r. doszło do rokowań niemiecko-ounowskich przeciwko Polsce ze strony niemieckiej uczestniczyli płk. Walter Reichenau, rtm Baumeister, szef gestapo Diels, dr Karl Motz, Georg Leibbrandt ze strony OUN Konowalec i Rico Jaryj. Następne były m.in. tajne spotkania w lipcu 1936r. na terenie ambasady niemieckiej w Warszawie a w 1937r. w Austrii i Włoszech, za wiedzą Bandery.
Przywódcy OUN byli na płatnych etatach, pieniądze na ich utrzymanie szły ze Wschodu i Zachodu, uzupełniano je napadami na banki, urzędy pocztowe i szantażem względem właścicieli prywatnych sklepów oraz punktów spółdzielczych.
Bandera nadał OUN faszystowski i dyktatorski charakter.
Dokonanie zamachu na min. Pierackiego (zaraz po wizycie Goebbelsa w Warszawie) było wyraźnym dowodem sprzeciwu OUN na polsko-niemieckie porozumienie z 1934r. a Bandera sam wybrał zamachowca-Hryca Macejkę "Honta" a osobiście nadzorował zamach - Mykoła Łebed.
Władze Czechosłowacji aresztowały grupę OUN na swoim terenie i zdobyły całe archiwum Senyka”, które potwierdzało dywersyjno-szpiegowski charakter OUN w Polsce. (było ważnym dowodem w warszawsko-lwowskich procesach OUN).
Od 1 kwietnia 1934r. przywódca OUN Konowalec był oficjalnym agentem tajnej policji niemieckiej a OUN jej narzędziem. (otrzymywał 110.000 marek miesięcznie) – zginął w 1938r z rąk agenta sowieckiego, co skutkowało tym, że nikt z OUN nie odważył się przekroczyć Zbrucza do 1939r. i podjąć działalności na terenie Ukrainy sowieckiej.
W 1938r. Bandera siedział w więzieniu we Wronkach, odsiadując tam karę dożywocia (zmienioną z kary śmierci), doszło do nieudanej próby jego odbicia, akcją tą kierował min. Roman Szuchewycz.
W 1938r. Węgrzy otrzymali tzw,, arbitrażem wiedeńskim” znaczną część Zakarpacia, OUN zorganizował we Lwowie przeciwko Węgrom i Polsce demonstracje a później przeciwko Republice Czeskiej (doszło do napaści na posterunki czeskie).
W sierpniu 1939r. Bandera wydał rozkaz przygotowania antypolskiej rebelii na wypadek wybuchu wojny, w jego imieniu prowidnyk Krajowy Tymczij-Łapetyńsky dał rozkaz rozpoczęcia działalności typu dywersyjno-partyzanckiego na terenie Polski.
We wrześniu 1939r. władze polskie zwolniły wszystkich OUN-ców z więzień co jak potwierdziła historia było wielkim błędem.
W 1940 r. głównym miastem nacjonalistów ukraińskich został Kraków ze względu na utworzenie GG z siedzibą jego gubernatora Hanza Fraka, kolejnego opiekuna Bandery.
Bandera w raporcie OUN dla A.Rosenborga pod nazwą "Trzy lata wojenne OUN" wyliczał jakie straty doznali we wrześniu 1939r. Polacy na skutek zbrojnej akcji OUN, był to wkład ukraińskich nacjonalistów do zwycięstwa Niemiec w wojnie z Polską.
Wywiad niemiecki zwerbował jako swojego agenta Melnyka, który otrzymał pseudonim "Konsul" oraz Bandere, którego pseudonim brzmiał "Siryj". W 1940r. Bandera wezwał swoich zwolenników do Krakowa powołał wspólnie z Łebedem frakcję rewolucyjną oraz trybunał rewolucyjny a Łebed został za zgodą Niemców szefem "ukraińskiej sotni szkoleniowej" , którą dowodzili oficerowie SD. Z inicjatywy Łebeda wprowadzono oficjalne pozdrowienie "Heil Hitler" zamiast "Sława Ukrajini", W 1943r. zmieniono już w UPA "Heil Hitler" na "Smert Lachom".
Bandera po dojściu do rozłamu w OUN, kazał wymordować część konkurencji z OUN-M a dokonała tego OUN-SB pod wodzą Łebeda.
W okresie krakowskim Bandera prowadził oficjalnie, rozmowy z szefem krakowskiego gestapo o wzajemnej współpracy a polityka deplonizacyjna prowadzona równolegle przez NKWD w tym okresie była też zgodna z polityką OUN.
Bandera zorganizował trzy grupy aktywistów OUN-Północna, Środkowa I Południowa-Grupa Pochodna, które ruszyły za wojskami niemieckimi po napadzie na ZSRR w celu opanowania Ukrainy Sowieckiej ale okazało się to niewypałem, gdyż OUN- nie uzyskał żadnego poparcia.
W czerwcu 1941 r. we Lwowie doszło do mordu profesury lwowskiej w której uczestniczyli Niemcy oraz wojacy Nachtigala pod wodzą Romana Szuchewycza i pod osobistą kontrolą Mykoły Łebeda (szefa OUN-SB) i błogosławieństwem Bandery. Wymordowali oni wówczas ok.3000 Polaków i Żydów.
1 lipca 1941r. Bandera popadł w konflikt z Niemcami powołując wbrew woli Niemców samozwańczy i marionetkowy rząd Stećki we Lwowie czym doprowadził do represji wielu Ukraińców ale nie aktywu OUN. Ten lwowski rząd OUN był też dywersją względem ukraińskiego rządu emigracyjnego, który trwał nieprzerwanie aż do powstania niepodległej Ukrainy. Ostatni prezydent tego rządu M. Pławiak, przekazał insygnia swojego urzędu pierwszemu prezydentowi wolnej Ukrainy, Leonidowi Krawczukowi. Uroczystość ta odbyła się w Kijowie na którą banderowców nie zaproszono, co oznacza że dzisiejsza Ukraina nawiązuje do URL a nie banderowskiego "Aktu 30 czerwca 1941r".
Pomiędzy 30 czerwca i 7 lipca 1941r. ludzie Bandery dokonali mordów ludności polskiej i żydowskiej (ok.4000 osób), rabowali sklepy we Lwowie, wznosili okrzyki na cześć Adolfa Hitlera.
Bandera osadzony został w Sachsenhausen za niesubordynację przebywał tam w dobrych warunkach, prowadził negocjację z Niemcami oraz rozpracowywał osadzonych w tym obozie polityków z całej Europy a szczególnie komendanta głównego AK – gen. Stefana Roweckiego "Grota".
Doszło do podwójnej farsy, utworzenia rządu Stećki i aresztowania mające na celu przedstawienie Bandery w oczach ukraińskich nacjonalistów jako męczennika. Był to sprytny plan machiny hitlerowskiej.
Niemcy zażądali zaprzestania przez OUN-UPA rzezi ludności polskiej ze względu na destabilizację terenu oraz uniemożliwianie przez pozostały chaos ściągania kontyngentów oraz wywózek do pracy
Ukraińscy nacjonaliści wsławili się uczestnictwem przy likwidacji wszystkich gett żydowskich na Wołyniu i Małopolsce. 14 października 1942r. zlikwidowano ostanie getto na Wołyniu z okazji tej powołano tzw UPA, której zadaniem było wybić resztkę Żydów i zająć się Polakami. UPA nie była żadna armią a specjalizowała się w rzezi ludności polskiej a aby zostać członkiem UPA trzeba było przejść ,,chrzest z krwi” czyli kandydat musiał zamordować osobę – najlepiej Polaka lub Żyda.


źródło www.ivrozbiorpolski.pl



Zbrodnie faszystów z OUN (UPA) (+18)

Zbrodnie faszystów z OUN (UPA)
OUN inaczej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów a faktycznie Organizacja Ukraińskich Faszystów w Polsce, będąca od samego powstania agenturą hitlerowską w Polsce, działała przez cały okres II RP przeciwko państwu polskiemu a jego czołowi działacze, płatni agenci niemieccy w Polsce tacy jak Bandera, Łebed, Szuchewycz i inni przygotowywali się do rozprawy z państwem polskim [od środka] czekając na dogodną okazję do wskrzeszenia oficjalnej rebelii. Taka okazja nadarzyła się po 10 września 1939, kiedy sytuacja Wojska Polskiego stała się niekorzystna, pod wpływem OUN, doszło do licznych ukraińskich dezercji i dywersji z szeregów wojsk polskich broniących się przed atakami niemieckimi. Akcje dywersyjne OUN były tłumione przez siły Wojska Polskiego, zwłaszcza po próbie opanowania Stryja przez grupy specjalne OUN w nocy z 12 na 13 września, mającej charakter rebelii.
W dniach następnych doszło do podobnych wystąpień OUN w powiatach mieszanych narodowościowo, dywersje miały miejsce m.in. w Podhorcach, Borysławiu, Truskawcu, Mraźnicy, Żukotynie, Uryczu, w okolicach Mikołajowa i Żydaczowa.
Niejednokrotnie celem OUN było przejęcie władzy w poszczególnych miejscowościach przed wkroczeniem wojsk sowieckich i niemieckich. Dochodziło także do rozbrajania polskich żołnierzy, a nawet do sporadycznych potyczek z cofającymi się oddziałami Wojska Polskiego i policji. Doszło mordowania polskiej ludności cywilnej, niszczenia polskich symboli narodowych, dewastacji urzędów państwowych itd.
Przeciwko działaniom dywersyjnym Polacy wysłali duże siły policji oraz wojska. Stłumiono w ten sposób wystąpienia faszystów ukraińskich w Mikołajewie i Żydaczowie, po stoczeniu zaciętych walk. Na tle walk między OUN i polskimi siłami wojskowymi dochodziło do mordowania polskiej ludności cywilnej, w licznych akcjach brali udział faszyści z OUN.
We wsi Koniuchy i Potutory zginęło łącznie ok. 100 Polaków, a w Kolonii Jakubowice spalono 57 zagród i zamordowano ok. 20 Polaków. We wsi Sławentyn w powiecie Podhajce zabito dalszych 85 osób. Szczególne nasilenie akcji faszystów ukraińskich z OUN, przeciwko Polakom miało miejsce w powiatach Brzeżany i Podhajce. Ogółem w akcjach przeciwko polskiej ludności cywilnej we wrześniu i pażdzierniku 1939 zginęło ok. 2000 Polaków w Galicji Wschodniej i około 1000 na Wołyniu.(są to jednak zaniżone liczby ofiar).
Ogółem, w akcjach dywersyjnych prowadzonych przez oddziały OUN, w dniach pomiędzy 29 sierpnia a 23 września 1939, wzięło udział ok. 8000 osób, w większości członków grup faszystowskiej OUN. Akcje te objęły 183 miejscowości polskie.
We wrześniu 1939 roku na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, bojówki OUN wymordowały kilka tysięcy osób cywilnej ludności polskiej oraz żołnierzy WP z rozbitych oddziałów. Na obszarze jednego powiatu brzeżańskiego dokonało mordów 17 band zorganizowanych, pochodzących z przeszło 20 gromad tego powiatu. Najwięcej mordów popełniły bandy z Potoka (około 700 ofiar), z Leśnik (około 200 ofiar) i z Potutorów, razem około 1200 stwierdzonych ofiar a w samym rejonie Przemyślany - Rohatyń - Buczacz "z ręki ukraińskiej padło ok. 2000 uchodźców polskich.
17 września 1939r. w Bartatowie pod Lwowem, faszystowska bojówka OUN zabiła ponad 50 cywilnych Polaków a w Jaśniskach 32 schwytanych żołnierzy polskich spalono żywcem.
We wsi Szumlany i Sławentyn w powiecie brzeżańskim faszyści ukraińscy z OUN dokonali pierwszych masowych mordów [ludobójstwa] ludności polskiej zgodnie z dyrektywą OUN z 1929 roku.
Głównym celem rebelii OUN było wsparcie nacierającej na Polskę armii hitlerowskiej poprzez –dezercje wojskowe, sabotaż, dywersję, wiązanie od wewnątrz, znacznych polskich sił, wojska i policji skierowanych do tłumienia rebelii, co znacznie osłabiało zewnętrzną siłę obronną Polski. Podobnie zachowywał się tez OUN po 17 września, po ataku sowieckim na Polskę. Drugim celem OUN było przejecie siłą władzy na terenach polskich, przed wkroczeniem wojsk niemieckich i sowieckich, które połączone było z mordowaniem Polaków, niszczeniem symboli polskiej państwowości oraz grabieżą polskiego majątku narodowego i prywatnego.
Była to jednak przygrywka przed tym co czekało Polaków później, z apogeum w 1943 roku kiedy faszyści z UPA dokonali rzezi ludności polskiej na Wołyniu a później na Podolu , Małopolsce Wschodniej i we Lwowie. Było to ludobójstwo połączone z czystkami etnicznymi i grabieżą wszystkiego co polskie na niespotykaną skalę w świecie. Zbrodnie te do dzisiaj nie zostały osądzone z winy obecnych elit politycznych tak polskich jak i ukraińskich.

Małopolska Wschodnia – 1939 rok – główny teren zbrodniczej działalności OUN.





KAROLÓWKA - region, pow. Rohatyn, woj. stanisławowskie. 29 luty 1944 Widok przed pogrzebem w Łukowcu, po przewiezieniu ofiar z lasu koło Karolówki. Czterech polskich młodzieńców z Karolówki: Burdzy, Groszek i bracia Bednarzowie - ofiary napadu dokonanego przez terrorystów UPA w przydrożnym lesie, gdzie zostali na drzewach powieszeni, a ich powóz konny którym jechali, napastnicy zagrabili


BUSZCZE, pow. Brzeżany, woj. tarnopolskie. 22 styczeń 1944 Polacy - Ignacy Zamojski l.60 i Katarzyna Zamojska l.15 - ofiary rzezi dokonanej przez UPA we wsi Buszcze. W środku widocznyjest gruby sznur-pęda prawdopodobnie narzędzie zadawania tortur. 


BUSZCZE, pow. Brzeżany, woj. tarnopolskie. 22 styczeń 1944 Na planie jedna z ofiar masowej rzezi - Stanisław Kuziów 1. 16, narodowości polskiej, zamęczony przez UPA. Widoczne są rozpruty brzuch oraz rany kłute - szersza i okrągłe mniejsze. W krytycznym dniu banderowcy spalili kilka polskich zagród i zadali okrutną śmierć co najmniej 37 Polakom, w tym było 7 kobiet i 3 małych dzieci. Rannych było 13 osób.  
WOLA OSTROWIECKA, pow. Luboml, woj. łuckie. Okres po 1945 r. Widok terenu, na którym położona była wieś Wola Ostrowiecka spalona doszczętnie przez UPA 30 sierpnia 1943 r., a jej mieszkańcy wymordowani. Drzewa na planie, to w przybliżeniu centrum wioski

WOLA OSTROWIECKA: teren, sierpień 1992 W dniach 17-22 sierpnia 1992 r. przeprowadzona została ekshumacja kilkuset ofiar - Polaków wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka, zamordowanych przez UPA 30 sierpnia 1945 r. Na fotografii część kości długich wydobytych ze zbiorowej mogiły na terenie Woli Ostrowieckiej. Obok stoi Leon Popek. 

PODJARKOW, pow. Bóbrka, woj. lwowskie. 16 sierpień 1943 Kleszczyńska, członek polskiej rodziny w Podjarkowie -ofiara napadu OUN-UPA. Skutek ciosu siekiery napastnika usiłującego odrąbać prawą rękę i ucho oraz zadawanych mąk - okrągła rana kłuta na lewym ramieniu oraz szeroka rana na przedramieniu prawej ręki, prawdopodobnie od jej przypalania. 

MAGDALÓWKA, pow. Skałat, woj. tarnopolskie. marzec 1944 Katarzyna Horwath z Chabłów 1. 55, matka księdza rzymskokatolickiego Jana Horwatha. Widok z roku 1951 po operacji plastycznej. Terroryści UPA prawie całkiem odcięli jej nos oraz górną wargę, wybili większość zębów, wykluli lewe oko i poważnie uszkodzili oko prawe. W tę tragiczną noc marcową, zginęli okrutną śmiercią jeszcze inni członkowie tej polskiej rodziny, a ich mienie napastnicy zagrabili, np. ubrania, pościel i ręczniki. 

PODJARKÓW, pow. Bóbrka, woj. lwowskie. 16 sierpień 1943 Kleszczyńska z czteroosobowej polskiej rodziny, zamęczona przez OUN-UPA. Widoczne wydłubanie oka, rany głowy, próba odrąbania dłoni oraz inne tortury.



PODJARKÓW, pow. Bóbrka, woj. lwowskie. 16 sierpień 1943 Kleszczyński ojciec czteroosobowej polskiej rodziny w Podjarkowie torturowany przez OUN-UPA. Widoczna jest zmasakrowana twarz, wydłubane oko, cios w głowę, rany cięte i inne.

BUSZCZE, pow. Brzeżany, woj. tarnopol- skie. 22 styczeń 1944 Ofiara banderowskiego mordu - Michał Kuziów 1. z 60 narodowości polskiej - dokonanego we wsi Buszcze przez UPA. 

POŁÓWCE - region, las zw. Rosochacz, pow. Czortkdw, woj. tarnopolskie. W zbliżeniu jest 26 nagich zwłok polskich mieszkańców wsi Połówce, uprowadzonych z 16 na 17 stycznia 1944 r. do oddalonego o kilkanaście kilometrów lasu zw. Rosochacz i tam zamęczonych przez UPA. Na pierwszym planie widoczne są na szyjach i nogach ofiar sznury, przy pomocy których duszono prawdopodobnie ofiary. Fot. nieznany, funkcjonariusz „Kripo". 

BŁOŻEW GÓRNA, pow. Dobromil, woj. lwowskie. 10 listopad 1943. W przeddzień - wigilię Narodowego Święta Niepodległości - 11 listopada, UPA dokonała napadu na 14 Polaków, m.in. na rodzinę Suchaja, stosując różne okrucieństwa. Na planie zamordowana Maria Grabowska ur. Suchaj 1. 25 z córeczką Krystyną I. 3. Matka pokłuta była bagnetem, zaś córka miała złamaną szczękę i rozpruty brzuszek. 

PODJARKÓW, pow. Bóbrka, woj. lwowskie. 16 sierpień 1943 Widok wnętrza domu polskiej rodziny Kleszczyńskich w Podjarkowie, po napadzie terrorystów UPA 16 sierpnia 1943. Na planie widoczne są sznury zwane przez banderowców krepulcami używane do zadawania wymyślnych mąk i duszenia polskich ofiar (na wzór katyńskich). 


LUBYCZA KRÓLEWSKA - region, pow. Rawa Ruska, woj. lwowskie. 16 czerwiec 1944 Fragment lasu - miejsca kaźni. Polki zamordowane przez banderowców. 


LUBYCZA KRÓLEWSKA - region, pow. Rawa Ruska, woj. lwowskie. 16 czerwiec 1944 Fragment lasu - miejsca kaźni pasażerów pociągu relacji Bełżec-RawaRuska-Lwów. Na ziemi leżą polskie ofiary banderowskiego terroru (UPA). 



LUBYCZA KRÓLEWSKA - region leśny, pow. Rawa Ruska, woj. lwowskie. 16 czerwiec 1944. Małe dziecko zamordowane przez banderowców (UPA), podczas zbiorowego mordu dokonanego na pasażerach narodowości polskiej, z zatrzymanego podstępem pociągu.


PODJARKÓW, po w. Bóbrka, woj. lwowskie. 16 sierpień 1943 Jedna z dwóch rodzin Kle-szczyńskich w Podjarkowie zakatowana 16 sierpnia 1943 r. przez OUN-UPA. Na planie czteroosobowa rodzina - małżeństwo i dwoje dzieci. Ofiarom wydłubywa-no oczy, zadawano ciosy w głowę, przypalano dłonie, próbowano odrąbania kończyn górnych i dolnych oraz dłoni, zadawano kłute rany na całym ciele itp. 

KATARZYNÓWKA, pow. Łuck, woj. luckie. 7/8 maja 1943 Na planie troje dzieci: dwóch synków Piotra Mękali i Anieli z Gwiazdowskich -Janusz 1. 3 z połamanymi kończynami i Marek 1. 2 zakluty bagnetami, a w środku leży córeczka Stanisława Stefaniaka i Marii z Bojarczuków - Stasia 1. 5 z rozprutym i otwartym brzuszkiem i wnętrznościami na zewnątrz oraz połamanymi kończynami. Zbrodnia dokonana przez OUN-UPA.


TARNOPOL - region, woj. tarnopolskie. 1943(?) Jedno z drzew polnej alei, nad którą terroryści OUN-UPA zawiesili transparent z napisem w przekładzie na język polski: „Droga do samostijnej Ukrainy". Na każdym drzewie oprawcy tworzyli z polskich dzieci tzw. wianuszki.